Osioł z krzyżem

Najwyższy uczynił osła o poranku szóstego dnia stworzenia, jako pierwszego przed wszystkimi zwierzętami.

Oślice źrebią się nocą, w ciemności, ciszy, z dala od oczu ciekawskich. W identycznych okolicznościach zdarzyła się betlejemska noc Bożego Narodzenia.

Jezus przez całą Ewangelię chodzi piechotą, czasem płynie łodzią. Raz jeden jedyny siada na grzbiet osła: w Niedzielę Palmową. Osioł jest młody, źrebię jeszcze. Obok człapie oślica, Jego matka. Oto król jedzie na oślątku, źrebięciu oślicy. Będą potem mówić, że matka oznacza Stare Przymierze, Synagogę. A źrebię, to Eklezja, Kosciół – wiara patriarchów zrodziła wiarę chrześcijan.

Na pamiątkę Palmowej Niedzieli Jezus pobłogosławił osła. Znakiem tego jest wyraźny zarys krzyża na grzbiecie zwierzęcia, które było przy Narodzeniu Pana w Betlejem i powiozło Go na śmierć i zmartwychwstanie w Jerozolimie.

Foto zrobiłem gdzieś dawno. Widzicie krzyż na grzbiecie?