To znaczy: Panie – górą!
Wbrew obiegowym opiniom Biblia jest bardzo prokobieca. I to od samego początku, od opowiadania o stworzeniu (Rdz 2). Zobaczcie sami:
O stworzeniu człowieka/mężczyzny Biblia mowi: wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi (Rdz 2,7). A o stworzeniu kobiety: Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę (Rdz 2,22). Widzicie różnicę? Jego ulepił (w oryginale „wajjicer”) a ją zbudował („wajjiben”). Ulepić każdy potrafi. Przedszkolak weźmie wałek plasteliny, utoczy parę rąk i nóg, głowę i brzuch – i jest czlowiek. Ale żeby zbudować, trzeba zawodowca. Więc spokojnie można podsumować: ona – budowla, a on – ulepek.
Przy opisie stworzenia widać też jak Najwyższy nabiera wprawy. Zrazu jak Inżynier albo Kierownik budowy chodzi i pokrzykuje: niech się stanie to, niech się stanie tamto! Potem wcielał się w rolę Artysty-Garncarza i lepi w całości poczciwego Adama. Wreszcie występuje jako lekarz aż trzech specjalności naraz:
– anestezjologa: „sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie”,
– chirurga miękkiego: „gdy spał, wyjął jedno z jego żeber”,
– chirurga plastycznego: „a miejsce to zapełnił ciałem” (Rdz 2,21).
Święty Paweł pisze, że Jezus – gdy przyszedł na ziemię – „uniżył samego siebie” (Flp 2,8). Nie „pochylił się” tylko „uniżył” – to znaczy bardzo, bardzo nisko, do samej ziemi. Dlatego objawił się światu jako mężczyzna – właśnie ten ulepiony z ziemi.
[Foto: Lorenzo Maitani wydłubał taka oto w marmurze płaskorzeźbę Lekarza Trzech Specjalności i Budowniczego oraz Jego Budowli wraz z pogrążonym w błogim śnie materiałem wyjściowym; Katedrę w Orvieto]