Ile modlitw ułożył święty Franciszek? Bo modlitwy o pokój na pewno nie. Choć wszyscy myślą inaczej.
O Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju, abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść… Kto nie słyszał, nie odmawiał inicjowanej tymi słowy franciszkańskiej modlitwy i pokój. Powszechnym jest przekonanie, sam nieraz słyszałem podczas kazań i nauk, skrót myślowy: modlitwa świętego Franciszka, więc przez niego utworzona.
Tymczasem tekst powstał po śmierci Biedaczyny z Asyżu. Dość sporo, bo blisko 700 lat po niej. Gdzie szukać oryginału tekstu modlitwy o pokój? W pismach świętego Franciszka i jego biografiach modlitwy tej nie znajdziemy. Pierwszy dostępny nam tekst – w języku francuskim – umieszczono w 1912 roku w pobożnym pisemku La Clochette, wydawanym w Paryżu przez La Ligue de la Sainte-Messe – Stowarzyszenie Mszy Świętej, wychodzącym w nakładzie 8000 egzemplarzy. Modlitwę opublikowano bez podania autora. Być może jest nim ojciec Esther Bouquerel, założyciel stowarzyszenia. Modlitwę opatrzono uwagą: “Belle prière à faire pendant la messe” (piękna modlitwa do odmawiania podczas Mszy). Jak doszło do rozpowszechnienia modlitwy o pokój w świecie?
Najpierw rozniosła się po stolicy Francji. Powielały ją paryskie gazetki parafialne i brackie. Jedną z nich – Les Annales de Notre-Dame de la Paix (Gazetka Matki Bożej Pokoju) – znalazł leżącą na klęczniku tuż obok swojej ławki kolatorskiej w kościele świętej Marii Magdaleny markiz Stanislas Thibaut de La Rochethulon. Był rok 1915. I wojna światowa rozgrzewała Europę do białości. Markiz zachwycił się modlitwą, uznając ją za znak Opatrzności wobec niespokojnych czasów. I zaraz jeszcze będąc w kościele pomyślał, że gdyby tę modlitwę rozpowszechnić, gdyby dotarła ona do zaangażowanych w wojnę przywódców i narodów, może stałaby się w ich serca nasieniem pokoju i w swoim czasie przyniosła plon zgody? Markiz wsiadł w pociąg i pojechał do Rzymu. Wbił na audiencję do papieża Benedykta XV i wręczył mu francuski tekst modlitwy o pokój, dzieląc się powyższymi przemyśleniami. Papież osobiście przełożył modlitwę na język włoski. I taką wersję opublikowano w L’Osservatore Romano w styczniu 1916 roku.
Wersję anglojęzyczną modlitwy o pokój opublikował dopiero 20 lat później – nie żaden zakonnik czy ksiądz, ale amerykański pastor Kirby Page z Kościoła Uczniów Chrystusa. I to on właśnie – protestancki pastor – przypisał modlitwę o pokój świętemu Franciszkowi z Asyżu. Koligację pięknej modlitwy podtrzymał i rozpowszechnił w czasie II wojny światowej amerykański kardynał (oczywiście katolicki) Francis Spellman. Połączenie tekstu i osoby Poverello tak mocno się scementowały, że nawet Jan Paweł II wyznaczył Asyż jako miejsce międzyreligijnej i ekumenicznej modlitwy i pokój.
O niemożności autorstwa Franciszkowego świadczy nie tylko brak modlitwy o pokój w pismach franciszkańskich. W modlitwie o pokój ani raz nie pada słowo „Bóg” ani „Jezus”. A cała modlitwa przesycona jest zaimkami „ja” oraz „my”, których Franciszek w swoich tekstach – z „Pieśnią Słoneczną” na czele niemal nie używa, a w każdym razie nimi nie epatuje. Dlaczego zatem przymyka się oko na skojarzenie modlitwy z Biedaczyną? Bo wyraża ona ducha Franciszkowego – pokoju, zgody i miłości.
Wiem, że pokazanie, iż modlitwa franciszkańska o pokój nie jest modlitwą świętego Franciszka, może być takim samym szokiem, jak zachwianie wiary w prawdziwość świętego Mikołaja. Niezbite fakty nie oznaczają przecież jednak, że mamy zarzucić obdarowywanie się prezentami i zabieganie o ducha pokoju.
Modlitwa franciszkańska o pokój
O Panie, uczyń z nas narzędzia Twego pokoju,
abyśmy siali miłość tam, gdzie panuje nienawiść;
wybaczenie, tam gdzie panuje krzywda;
wiarę, tam gdzie panuje zwątpienie;
nadzieję, tam gdzie panuje rozpacz;
światło, tam gdzie panuje mrok;
radość, tam gdzie panuje smutek.
Spraw abyśmy mogli
nie tyle szukać pociechy, co pociechę dawać;
nie tyle szukać zrozumienia, co rozumieć;
nie tyle szukać miłości, co kochać;
albowiem dając ‑ otrzymujemy;
wybaczając ‑ zyskujemy przebaczenie;
a umierając, rodzimy się do wiecznego życia,
przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego.
