4 października: nasz Franciszek Dość sensacyjna historia o diable, co baby posyła i Biedaczynie z Asyżu ze śladem szminki na dłoni. (więcej…)
Krowa w… spowiedzi Patrzę z sentymentem na to miłe selfie i myślę, że gdyby krowa przyszła do spowiedzi, pewnie by wyznała: ryczałam po mężu i dzieciach. (więcej…)