Remarque napisał kiedyś, że to nie wstyd urodzić się głupcem tylko wstyd głupcem umrzeć.
Dziś właśnie taki jeden wjechał mi przed maskę rowerem na przejście dla pieszych. Nie, to nie był przejazd dla rowerów, zwykłe piesze pasy.
Nawet na przejazd rowerzysta nie ma prawa wjechać tak, jak pieszy ma prawo wejść na przejście. Przez przejscie rower można tylko przeprowadzić. Wiem, bo bywam pieszym, rowerzystą i kierowcą. A nieznajomość prawa szkodzi.
Zahamowałem. Złość mi przeszła. Niesmak pozostał. Zwyczajna reakcja na głupotę.
[Zdjęcie wstawiłem z sieci, nie moje, choć coraz poważniej myślę o kamerze samochodowej]
