Jeżeli potrzebujesz Matczynego serca i czułości, nie szukaj w Częstochowie, Gietrzwałdzie, Piekarach ani nawet w Kalwarii.
Wszędzie tam Najświętsza Panienka ma ręce zajęte trzymaniem Jezusa. Jeżeli potrzebujesz Matczynego serca i czułości idź do Ostrej Bramy. Tam Madonna jest sama, weźmie Cię na ręce i przytuli, bo natenczas nie dzierży Jezusa. Może dopiero czeka na Jego narodzenie? Albo oddała przedszkola?
Mówili o Niej „Biała Madonna”, dla odróżnienia od „Czarnej” w Częstochowie.
Jedni utrzymują, że z Krymu przywieziona, inni – że w Gotyku namalowana że sama Barbara Radziwiłłówna do malunku pozowała.
Mowili, że Ostra Brama i Jasna Góra, to dwie ręce Matki Boskiej, wyciągnięte w stronę Narodu Polskiego.
Dygat w „Jeziorze Bodeńskim” kłótnię pomieścił dwóch Polaków na obczyźnie, która jednego z nich uratowała: Częstochowska czy Ostrobramska?
Dziś 16 listopada Matkę Boską Ostrobramską się świętuje. Na jednej z plebanii w Zachodniej Małopolsce pomieszczoną tutaj kopię Ostrobramskiej Madonny znalazłem. Nikomu nie mówcie. Do Częstochowy stąd daleko, ale już do Kalwarii – rzut beretem. Jak sie sprawa wyda, to mi tylko Lourdesy, Loreta i Fatimy zostaną.
