Głos pasterza

Owce rozpoznają siebie nawzajem i swojego pasterza po głosie. Pasterz idzie przodem, pokrzykuje. Owce nawet nie patrzą na niego, zajęte skubaniem trawy. Spokojnie idą za głosem.

Do wodopoju schodzi się czasami kilka stad, liczących razem nawet tysiące owiec. Kiedy pasterz chce zebrać swoje owce i ruszyć z nimi w dalszą drogę, zaczyna pokrzykiwać. Pójdą za nim wszystkie – ale także jedynie jego owce.

Owca nie rozpoznaje głosu swojego pasterza i pomyli go z innym wyłącznie w jednym przypadku: kiedy jest chora.

Kiedy do tego podobieństwa w miejsce pasterza podstawi się Jezusa, a owcy – siebie – porównanie pobudza do przemyśleń…