Katedra Wniebowzięcia NMP w Zagrzebiu: ołtarz Ukrzyżowania, a obok krzyża Mojżesz z wężem miedzianym - po jego przeciwnej stronie Abraham składa Izaaka w ofierze. Oba te wydarzenia są zapowiedzią ukrzyżowania Jezusa.

Wąż Mojżesza, Bieszczady i ambulans

Wąż kojarzony był z Bogiem. Nie ma rąk ani nóg. Jak Pan Bóg, który nie rękami uczynił świat, ale swoim Słowem.

Gdy Izraelici wędrujący przez pustynię zaczęli narzekać i złorzeczyć Bogu, ten zesłał na nich plagę jadowitych wężów. Lekarstwem na ich ukąszenia stał się uczyniony przez Mojżesza z miedzi/brązu wąż, zawieszony na drewnianym słupie. Gdy kto ukąszony spojrzał na niego, wracał do życia (Lb 21). Uzdrawiał nie kawałek wężokształtnej miedzi, ale sam Bóg (Mdr 16). Po ustaniu plagi miedziany wąż stał się relikwią a nawet przedmiotem kultu, któremu kres położył król Ezechiasz (2 Krl 18).

Rubens tak sobie wyobrażał historię z wężem na pustyni.

Wąż z boskimi konotacjami pojawia się wówczas, gdy Mojżesz i Aaron stają przed Faraonem, żądając uwolnienia swoich ziomków. A żeby zrobić wrażenie na egipskim króliku, Aaron rzuca swoją laską o posadzkę, zaś laska zamienia się w węża. Gdy kapłańska elita intelektualna znad nilu robi to samo ze swoimi laskami, Aaronowy wąż rzuca się na te pomniejsze gadziny i pożera je – tak, iż egipskie duchowieństwo musi zdobyć się na zakup nowych patyków. To znak, że Pan Izraela jest Bogiem jedynym i nie masz innego przed Nim (Wj 7).

Wąż kojarzony był z Bogiem. Nie ma rąk ani nóg. Jak Pan Bóg, który nie rękami uczynił świat, ale swoim Słowem. I wszędzie jest obecnych, choć nie stawia kroków. Onegdaj uważano, że wąż nie ma powiek, a więc nie przymyka oczu, wszystko i zawsze widząc – jak Pan Bóg (węże najczęściej mają jako powieki przezroczyste łuski, zresztą dla bezpieczeństwa narządu wzroku non stop zamknięte; niektóre gatunki mają „prawdziwe” powieki, opuszczane tylko podczas snu).

Na górze Nebo (Jordania), z której Mojżesz oglądał Ziemię Obiecaną i na której dokończył życia, stoi nowoczesny wizerunek węża miedzianego.

Wąż jest symbolem wcielonego Słowa – Chrystusa. On sam mówi o sobie: „A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeby, aby wywyższono Syna Człowieczego” (J 3,14 – jak liczba „Pi”). Później w wężu liniejącym, który na czas cyklicznej zmiany naskórka chowa się w kamienne czeluści, wydaje się być osłabiony a nawet martwy, aż wychodzi na światło dzienne w nowej powłoce, pozbywszy się starej, widziano obraz Chrystusa umęczonego, pogrzebanego i powstającego z martwych.

Symbol węża wywyższonego przez Mojżesza na pustyni pojawia się w logo aptek, szpitali i ambulansów medycznych – kto nań spojrzy, zachowa życie i zdrowie. Wąż w tym przypadku jest przykładem wieloznaczności symbolu: mówi się tutaj także o wężu Eskulapa (Asklepiosa) – rzymskiego (greckiego) boga sztuki lekarskiej. Wąż eskulapa – to także nazwa gatunku niejadowitych wężów. Występują nawet w Polsce, ale jedynie w Bieszczadach, gdzie ich pogłowie szacuje się na setkę. Łapią myszy, zapadają w sen zimowy i są pod najściślejszą ochroną.

Wąż na drzwiach ambulansu.

Na naszych ambulansach wąż Mojżesza/Eskulapa wpisany jest w sześcioramienną Gwiazdę Życia. To symbol wymyślony przez Amerykanów, jakimś cudem nie chroniony patentem, więc używany uniwersalnie. Sześć ramion gwiazdy oznacza poszczególne działania służb ratujących ludzkie zdrowie i życie: wczesne wykrycie, szybkie wezwanie pomocy, pierwszą pomoc, profesjonalną pomoc, transport i specjalistyczną opiekę medyczną. I tak nam karetki pogotowia z historią z Biblii jeżdżą – chyba, że ktoś się przy tej mitologii upiera, to niech mu też będzie.