Usłyszałem dzisiaj przejmującą historię.
W roku pańskim 1807 okręty brytyjskie obróciły w perzynę flotę duńską. Król Danii natychmiast rozkazał ją odbudować. Wypełnianie polecenia rozpoczęto od zasadzenia lasu, by było z czego budować nowe okręty. Uprawę leśną troskliwie pielęgnowano, ciesząc się powolnym, ale systematycznym wzrostem – tak, iż dwa lata temu minister obrony narodowej – o czym donosiły media – zameldował obecnej głowie państwa: Wasza Wysokość, budulec do odtworzenia floty jest gotowy!
Daj Boże, aby nam w ojczyźnie równie systematycznie i skutecznie szły budowy schronów, szkolenia pierwszej pomocy tudzież wszelkie inne działania niezbędne na wypadek – nie daj Boże – jakiej wojennej zawieruchy.
