W Biblii latają jedynie anioły. Skaczą góry na widok Pana (Ps 114,6) oraz Oblubieniec na widok Oblubienicy (Pnp 2,8).
Duch Pański unosi w zachwyceniu proroka Ezechiela (Ez 11,24), a Jezus unosi się sam wstępując do nieba (Dz 1,9).
Na Igrzyskach Zimowych ‘26 poszybował, uniósł się i szczęśliwie wylądował Kacper Tomasiak – Bielszczanin, który pełni posługę lektora w kościele NSPJ przy dworcu. Więc radość i dumę wypada oprawić odniesieniami Biblijnymi. Niektórzy trzymali kciuki, inni się modlili a większość robiła jedno i drugie.
Podejrzewam, że w tym „naszym” sukcesie miał swój udział świętej pamięci mistrz olimpijski Marian Kasprzyk – złoty medalista olimpijskiego pięściarstwa z Tokio (1964), którego pogrzeb odbył się kilka godzin przed medalowym skokiem Kacpra. Jego uczestnicy wyśpiewali „Niech aniołowie zawiodą cię do Raju”. A pan Marian podobno stanął w bramie rajskiej i oznajmił niebiańskiej eskorcie, że kroku dalej nie zrobi, póki nasz skoczek nie stanie na podium. Tak rodzą się legendy.
