30 listopada 2021

Trencz, prochowiec, dyplomatka, jesionka, palto? A może historyczna opończa, bekiesza, szuba lub siermięga? Co autorzy biblijni mają na myśli, pisząc o płaszczu?

Bardzo prosty i bardzo użyteczny rodzaj garderoby. Prosty, bo jest to zazwyczaj kwadrat lub prostokąt materiału o długości / szerokości od dwóch do trzech metrów. Nie ma rękawów, kołnierza, kieszeni, ale za to zawsze używa się go z pasem. Tę ogromną płachtę składa się na dwie, trzy części, narzuca na plecy, owija i z przodu wciska za pas. Gotowe. To, jeżeli ktoś chce chodzić w płaszczu. A pasterz, który wystaje w szczerym polu, może sobie go narzucić na plecy, a nawet na głowę i pozwolić, żeby swobodnie opadał aż ku ziemi. Wówczas płaszcz taje się czymś w rodzaju pałatki, płaszcza i namiotu równocześnie. A na noc płaszcz staje się legowiskiem i pościelą zarazem. Człowiek owija się tymi dwoma, trzema metrami materiału, żeby było miękko, sucho i ciepło.

Z czego?

Ortalion, futro czy puch? Nic z tych rzeczy. Płaszcze najczęściej tkano z koziej sierści. Tkanina była ciasna i zbita. I nie była lekka. Ale po kilku przemoknięciach i przeschnięciach nabierała cech nieprzemakalności. Była też nieprzewiewna. Dawała niemal zupełną ochronę przed słońcem, deszczem, wiatrem, kłami psów i kolcami skorpionów. Płaszcze robiło się też z sierści wielbłądziej. Taką wierzchnią szatę – tak nazywano to, co my określamy mianem płaszcza – nosił Jan Chrzciciel.

Bogaci używali płaszczy lekkich, najczęściej z lnu. Taka szata była lekka, przyjemna, okrywała i zdobiła człowieka. Choć przed wpływami z zewnątrz chroniła już w mniejszym stopniu. I strasznie dużo kosztowała.

Nawet najbardziej siermiężny płaszcz zdobiono frędzlami z purpurowego sznurka. Były one nie tylko ozdobą, ale również sygnałem, że zawartością owego płaszcza jest ludzki osobnik, który życie swoje układa zgodnie z przykazaniami Pańskimi. Jezus wyśmiewał modę na wydłużanie owych frędzli, której z lubością oddawali się faryzeusze, licząc, iż tym samym zyskają większy szacunek, niż im się należał.

Biblia rozpłaszczona

Jest w Biblii kilka fajnych epizodów z płaszczem w roli głównej. Jakieś przykłady? Tadam:

  • Sem i Jafet okryli płaszcze swojego ojca Noego, gdy ten upiwszy się winem, w pijackim amoku rozebrał się do rosołu, wzbudzając pogardliwe uśmieszki trzeciego z synów – Chama. Swoją drogą: warto się zastanowić, czy Noe rozkoszował się tylko winem, czy też czymś jeszcze, albowiem tendencje do negliżu dochodzą do głosu bardzo mocno i skutecznie w przypadku niektórych dopalaczy…
  • Płaszczem „wrobiła” Józika Egipskiego w zdradę małżeńską żona Putyfara. Gdy Józio przyszedł w gości, nieokiełznana nimfomanka zdarła zeń płaszcz. A gdy chłopczyna pomiarkował, że w starym piecu diabeł pali, wziął nogi za pas. Tyle, że płaszcz został w rękach Putyfarowej. Ta zaś zaraz z odzieżą ową wybiegła, drąc się wniebogłosy, że ją Józik zhańbić chciał, czego płaszcz jest dowodem. Choć historia cała wyglądała zupełnie inaczej, niż babina to rozgłaszał. Ale potem wszystko dobrze się skończyło, bo Józef egipski, niczym kot, miał zwyczaj w każdej sytuacji na cztery łapy spaść szczęśliwie.
  • Hanka – mama Samuela, który później wyrósł na wielkiego proroka – co roku sprawiała mu nowy płaszcz. Kiedy później, już jako dorosły, Samuel przepowiedział Saulowi, że nadszedł kres jego panowania, król potargał mu, niby niechcący, jego płaszcz. Ale spotkała go za to kara. Tylko trochę później. Gdy ścigał w zazdrości Dawida, perystatyka królewskich jelit wezbrała na sile. Poszedł więc król tam, gdzie królowie chodzą piechotą i w jaskini, zdjąwszy płaszcz, przykucną, żeby – niczym Ramzes – postawić swoją piramidę. Chłopaki namawiali Dawida, że tam zadźgać tego Saula. Ale Dejw się sprzeciwił. Tylko my kawałek tego płaszcza leżącego obok – na pamiątkę i dla wstydu – odciął.
  • Prorok Achiasz z Szilo nowiuteńki płaszcz potargał przed królem Jeroboamem na dwanaście części, żeby mu pokazać, jak podzielone będzie jego królestwo.
  • Eliasz też był zakręcony na punkcie swojego płaszcza. Zakrył nim twarz. Ale nie w czasie wichury czy trzęsienia ziemi. Lecz wówczas, gdy wiał leciutki wiatr. Bo w tym leciutki powiewie był Pan. A potem jeszcze zrobił z tego płaszcza narzutę na Elizeusza. I w ten sposób wyznaczył go na swojego następcę.
  • Brzegu płaszcza Jezusa dotyka kobieta cierpiąca na krwotok i doznaje uzdrowienia. Ten płaszcz podzielą później między siebie żołnierze, pilnujący krzyżowej egzekucji Jezusa. Swój płaszcz porzuci niewidomy żebrak z Jerycha, Bartymeusz, gdy Jezus przywoła go do siebie, chcąc sprawić, aby przejrzał. Poczciwi ludziska będą kłaść swoje płaszcze na ośli grzbiet i na drogę (już wówczas drogi były nie najlepsze), podczas wjazdu Jezusa do Jerozolimy.
  • W Dziejach Apostolskich niejaka Gazela robiła płaszcze. A gdy anioł przyszedł uwolnić Piotra z więzienia, kazał mu ubrać sandały i pas, a potem jeszcze powiedział, żeby sobie płaszcza nie zapomniał przypadkiem.

To oczywiście przykłady są tylko nieliczne. Na nich poprzestanę, by całej Biblii nie roz-płaszczyć.