Ten obraz mnie prześladuje od jakiegoś czasu. Widziałem go już wcześniej w ludowych muzeach i skansenach, zwłaszcza na Podkarpaciu i Roztoczu. Tym razem spotkałem go chodząc po kolędzie.
Opowiadałem wczoraj uczestnikom rekolekcji o Ziemi Świętej. Pokazywałem zdjęcia. Ktoś zapytał, jakie są największe różnice między Izraelem a Polską. Znaki drogowe – odpowiedziałem bez namysłu.