Tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przyznano ponad 28 tysiącom osób z 59 krajów.
Izajasz wypowiada przejmujące proroctwo: gdy Izraelici będą uwięzieni, gdy będą w trwodze i zasmuceniu, oto znajdą się nie-Żydzi, którzy przyniosą radość zamiast smutku. Będą nazwani „drzewami sprawiedliwości” (por. Iz 61,3). W każdym pokoleniu jest Trzydziestu takich sprawiedliwych nie-Żydów, którzy dzięki swojej wierze utrzymują przy życiu wszystkich pozostałych. Tych Trzydziestu tradycja nazywa Sprawiedliwymi Wśród Narodów Świata.
To także tytuł, który po II wojnie światowej Instytut Jad Waszem (nazwa zaczerpnięta z Iz 56,6 oznacza „miejsce i imię”) przyznaje nie-Żydom, którzy podczas Holocaustu ratowali Żydów. Przyznaniu tego tytułu do 1996 roku towarzyszyło zasadzenie drzewka. Najczęściej „Sprawiedliwych” honorowano drzewkiem oliwnym albo karobem, czyli szarańczynem strąkowym, u nas popularnie zwanym drzewkiem świętojańskim (jego wysuszone owoce w kształcie strąków, to nasz „chleb świętojański”). Później odstąpiono od sadzenia drzew – na terenie Jad Waszem zabrakło miejsca.
24 marca 1944 przed świtem, w Markowej koło Łańcuta banda żandarmów niemieckich i granatowych policjantów zamordowała ośmioro Żydów oraz ukrywających ich Józefa i Wiktorię Ulmów, a w następnej kolejności także ich dzieci.
Ratując życie innych – oddali własne. Z tego powodu społeczność Żydowska przyznała im pośmiertnie tytuł „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata” a Kościół wyniósł na ołtarze.
24 marca – dzień męczeństwa Samarytan z Markowej, jak mówi się o Ulmach, wyznaczono jako dzień pamięci o Polakach ratujących Żydów podczas II wojny światowej.
Tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata przyznano ponad 28 tysiącom osób z 59 krajów. Najliczniejszą grupę – ponad 7200 – stanowią Polacy. Idei upamiętnienia Sprawiedliwych towarzyszy motto: kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat.