27 listopada 2021

Historia (z morałem) kocio-ślimacza.

Historia się dzisiaj przytrafiła taka:
kot-Łajza napotkał na schodach ślimaka.
Brzuchonóg wnet swojej skorupie się schował,
więc Sierściuch apetyt w sam raz opanował.
– Poniżej to mojej – rzekł – kociej godności
polować na mięso pozbawione kości.

Morał wyjąłem stąd – mniemam – należycie:
brak kręgosłupa czasem ratuje życie.
Proste historie budują statystyki:
rosną w liczbę głupie, siermiężne wierszyki.