Do księdza Jana Twardowskiego przyszedł raz jeden gość i mówi: Żałuję, że nie jestem dzieckiem z probówki. Dlaczego? – zdziwił się ksiądz-poeta. A, bo mnie tak strasznie rodzina denerwuje.
Miłego tygodnia wszystkim. Bez nerwów.
Jacek Pędziwiatr – strona autorska

Do księdza Jana Twardowskiego przyszedł raz jeden gość i mówi: Żałuję, że nie jestem dzieckiem z probówki. Dlaczego? – zdziwił się ksiądz-poeta. A, bo mnie tak strasznie rodzina denerwuje.
Miłego tygodnia wszystkim. Bez nerwów.