Zygmunt wyszedł na balkon, żeby sprawdzić, dlaczego kot wydaje takie dziwne odgłosy, jakby kaszlał albo się krztusił.
– I co z tym kotem? – spytała zniecierpliwiona Zygmuntowa.
– Nic szczególnego – odpowiedział Zygmunt. – Po prostu: karma wraca…