Jedni mówią, że rower to dziwny pojazd, bo cztery litery jadą a nogi idą piechotą.
Inni się oburzają, że rower to nie pojazd, ale skrzydło wolności.
Pojechałem dziś z rana szybciutko pod krzyż w Starej Wsi i z powrotem. Trzy dyszki wylatałem. To uskrzydla.
