Nie wiem jak gdzieś tam, ale w mojej Jasienicy rok 2025 zbilansował się tak: 46 pogrzebów wobec 8 chrztów.
Prawie sześciokrotnie więcej śmierci, niż narodzin. Tak, jakby słońce zachodziło codziennie, a wschód byłby tylko raz w tygodniu.
Coraz bardziej stajemy się narodem z piękną historią ale za to bez przyszłości.
