Do trzech razy…
Gdy przyszedł do niej po raz pierwszy, oznajmił:
– Bardzo, bardzo mi się podobasz…
Machnęła tylko ręką. Po jakimś czasie znów się pojawił:
– Zrobię dla ciebie wszystko, kupię na co tylko będziesz miała ochotę…
Westchnęła znudzona. Wreszcie gdy po raz trzeci zapukał do drzwi, powiedział tylko:
– Nie mogę bez ciebie żyć…
Z tego co wiem szczęśliwie żyją razem szczęśliwie do dziś.