LORETO – U NAS JEST ICH PONAD 30

Historia śpiewanej w maju litanii Loretańskiej zaczyna się od ślubnego prezentu niejakiej Ithamar Anioł. Był nim domek z kamieni, ale w takim stanie, jak produkty z Ikei – do samodzielnego złożenia.

(więcej…)

Cmentarz wśród wawrzynowych zagajników

Podporucznik Stanisław Pudełko zginął na ziemi, która wydała malarzy Bramantego i Rafaela Santiego, kompozytora Pergolesiego, twórczynię nowatorskiego systemu edukacyjnego Marię Montessori i wielu innych zacnych i wielkich. Podporucznik Pudełko był dowódcą plutonu artylerii przeciwlotniczej. Bohatersko przeszedł kampanię libijską. Podczas kampanii włoskiej dotarł w okolice Ankony. Zginął gdzieś tutaj 29 czerwca 1944 roku, „spełniając swoje obowiązki szczególnie sumiennie, zyskując sobie szacunek i miłość kolegów oraz uznanie przełożonych” – jak można przeczytać na pamiątkowym dyplomie. Pochowano go zrazu na cmentarzu parafialnym w Fermo. A później – podobnie jak setki innych – ekshumowano i przeniesiono w pobliże bazyliki z Domkiem Matki Boskiej, na polski cmentarz wojenny w Loreto.

Brama wejściowa od strony Bazyliki w Loreto.

Wchodzi się tutaj przez bramę z figurą Jezusa. Od strony bazyliki cmentarz wieńczy mur z ołtarzem, a w nim Matka Boska Ostrobramska. W środku na maszcie powiewa bało-czerwona flaga. Nikomu nie przeszkadza, że w cieniu tych symboli wiary katolickiej spoczywają nie tylko katolicy, ale również 5 prawosławnych, 10 ewangelików, 11 polskich żołnierzy wyznania Mojżeszowego i jeden muzułmanin (ułan Sulejman Rodkiewicz).

Defilada grobów polskich żołnierzy.

Piszę o tym, bo 79 lat temu trwały zażarte boje na Włoskiej Ziemi, z niezatartym śladem polskiego bohaterstwa. I kiedy w maju śpiewa się Litanię Loretańską, staje mi przed oczami nie tylko Bazylika na wzgórzu porośniętym wawrzynowymi gajami, od których miejscowość ta bierze swoją nazwę ale i monumentalny, pogrążony w ciszy polski cmentarz.

Kwatera polskich żołnierzy wyznania Mojżeszowego.

Zwieziono ich tutaj – na przełomie lat 1945/46 blisko tysiąc stu. Ich ciała zwieziono z okolicznych pól bitewnych, spod Ankony i Loreto, znad rzeki Metauro i z Linii Gotów. Pochowano w ułożonych w defiladę mogiłach. Większość znanych jest z imienia, nazwiska, stopnia i miejsca urodzenia. Oprócz podporucznika Stanisława Pudełki, który urodził się w Komorowicach, jest jeszcze dwudziestu innych, pochodzących z okolic Bielska-Białej, Żywca i Cieszyna. Są to:

por. Alojzy Janosz (Czaniec),
szer. Karol Tyrna (Goleszów),
wchm. Stanisław Juraszek (Jeleśnia),
st. strz. Paweł Wiesner (Jaworze),
st. strz. Franicszek Brachaczek (Kończyce Małe),
ks. kap. Stefan Gąsiorek (Koszarawa),
strz. Rudolf Klimczak (Leśn k. Żywca),
st. strz. Antoni Mrowiec (Lipowa),
st. strz. Władysław Gołąbek (Łodygowice),
ogn. Franciszek Koziołek (Pisarzowice),
strz. Piotr Wawak (Porąbka),
ppor. Stanisław Juraszek (Rybarzowice),
st. strz. Franciszek Talik (Rychwałd),
strz. Robert Grabowski (Stare Bielsko),
strz. Bronisław Stec (Straconka),
st. strz. Władysław Pajestka (Szare),
strz. Jan Wantulok (Wisła),
sierż. Antoni Biel (Żywiec-Zabłocie),
kpr. Zygmunt Langsam (Żywiec),
ppor. Antoni Minskiński (Żywiec).

Widok na cmentarz od strony Bazyliki. Za masztem z flagą główna brama wejściowa, na jej zwieńczeniu figura Zbawiciela z krzyżem.

[wykorzystałem zdjęcie udostępnione mi kilka lat temu przez rodzinę ppor. Pudełki oraz materiały z publicznych domen].