11. tydzień zwykły – czwartek

Mt 6,7-15: Jezus powiedział do swoich uczniów: „Na modlitwie nie Bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłucham. Nie bądźcie podobni do nich. Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zbaw ode złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”.

Przybyły do Sparty obcy poseł dziwił się wielce, że wokół miasta nie widać nigdzie murów obronnych.
– Przyjdź tu znów jutro, a pokaże ci nasze mury obronne – obiecał mu król.
Kiedy poseł ów zjawił się nazajutrz, władca postawił go w oknie i wskazał na zamkowe przedpole, gdzie zwartych szeregach stało dziesięć tysięcy zbrojnych mężów.
– Oto są mury obronne Sparty – powiedział król. – A każdy z nich jest jak jedna, solidna cegła…

Jezus uczy nas dzisiaj zwięzłości na modlitwie. To tak, jakby chciał nam powiedzieć, byśmy uczynili z niej mur obronny. Mur obronny, a nie barykadę. A jaka to różnica? Taka, że na barykadę wrzuca się byle jak i byle co, byle było to dużo w sporej ilości. A mur buduje się solidnie, cegła po cegle.

Panie, kiedy się modlę, postaw przy mnie anioła. Niech pomoże mi kształtne słowa spajać zaprawą wiary i miłości, niech z mojej modlitwy, nawet tej najbardziej spontanicznej, czyni dar uporządkowany i miły Bogu, budowlę, nie bezładne i bezwartościowe usypisko.

11. tydzień zwykły – czwartek Read More

10. tydzień zwykły – piątek

Mt 5,27-32: Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: «Nie cudzołóż». A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wy-łup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. Powiedziano też: «Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy». A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa”.

Ksiądz proboszcz usłyszał przypadkowo straszliwie przeklinającego parafianina. W najbliższa niedzielę powiedział więc ostre kazanie o przeklinaniu. Po Mszy przyszedł do zakrystii jakiś mężczyzna:
– Wiem, że mnie dotyczyło księdza kazanie. Postaram się poprawić.
Za chwilę przyszedł kolejny:
– To o mnie ksiądz mówił dziś na kazaniu. Mógł mi to ksiądz powiedzieć w cztery oczy, a nie zaraz z ambony.
Przyszedł wreszcie ten, którego proboszcz słyszał przeklinającego. Przyszedł i powiedział:
– Ale IM ksiądz dzisiaj dołożył!

Kiedy słuchasz Jezusa, przestrzegającego przed cudzołóstwem, też tak myślisz: ale im, Panie, dołożyłeś. I kiedy Jezus mówi innych grzechach i grzesznikach – też. A tymczasem, choćbyś był innego zdania, kiedy Jezus mówi o grzechu i grzeszniku, zawsze mówi o tobie.

Mój aniele, pozwól mi zrozumieć, że myśli przekształcają się w słowa, słowa – w czyny, czyny – w nawyki, nawyki – w charakter, a charakter – w moje wieczne zbawienie lub potępienie.

10. tydzień zwykły – piątek Read More