Roztropni i łagodni
W Ewangelii stoi, że mamy być „roztropni jak węże i łagodni jak gołębie” (Mt 10,16). W zasadzie to się nawet udaje. Tylko czasami się nam trochę pomiesza i zaczynamy być roztropni jak gołębie i łagodni jak węże.
Jacek Pędziwiatr – strona autorska

Myśli złote i pozłacane.
W Ewangelii stoi, że mamy być „roztropni jak węże i łagodni jak gołębie” (Mt 10,16). W zasadzie to się nawet udaje. Tylko czasami się nam trochę pomiesza i zaczynamy być roztropni jak gołębie i łagodni jak węże.
Najbiedniejszym jest ten, kto ma tylko pieniądze. Dlatego życzę Wam jeszcze czegoś ponadto: żebyście oprócz pieniędzy mieli jeszcze kawałek chleba i kogoś z kim można się nim podzielić.
Nie ma nic łatwiejszego niż współczuć temu, który cierpi. Nie ma nic trudniejszego niż cieszyć się razem z tym, komu się poszczęściło. (Z dedykacją od kibiców siatkówki dla kibiców piłki nożnej).
Jan Kanty na ścianie swojej komnaty napisał sobie węglem: strzeż się obrazić kogo, bo przepraszać jest niebłogo. „Niebłogo” znaczyło kiedyś „niemiło”, „nieprzyjemnie”. Róbcie tak, Moi Drodzy, żebyście nie musieli przepraszać. Błogiego tygodnia życzę Wszystkim.
Jak to jest? Lew taki mocny, bawoła potrafi upolować i zjeść, a pcheł się nie umie pozbyć i wciąż się drapie? Ze mną jest podobnie: ogrom przeciwności potrafię znieść, z wielkimi problemami sobie radzę, a drobiazgi mnie rozwalają. Cóż, człowiek o górę się nie potknie. Tylko o kamień. Diabeł tkwi w drobiazgach…