Północna część
Kilka słów i tym, dlaczego Pan Bóg nie dokończył stwarzanie świata.
(więcej…)Jacek Pędziwiatr – strona autorska

Z okazji Walentynek żona Zygmunta zrobiła przepyszną kolację. Zygmunt zapalił romantyczną świecę i wręczył żonie nadziewaną czekoladę z sercem na opakowaniu. Kiedy po kolacji Zygmuntowa uprzątnęła stół i stanęła przy zlewie, żeby pozmywać naczynia, Zygmunt szarmancko zareagował:
– Zostaw to, kochanie. Przecież nic się nie stanie, jeśli zrobisz to jutro…
Zygmunt przpomniał sobie, jak kiedyś jeden profesor na studiach powiedział tak:
– Najlepiej to jest mieć żonę i kochankę
. Żona podejrzewa, ze jesteś u kochanki. Kochanka myśli, że jesteś u żony. A ty sobie w tym czasie spokojnie siedzisz, człowieku, w bibliotece
…
Piątek po Tóstymczfartku, rano. Zygmunt je śniadanie. Żona wychodzi z łazienki.
– Zważyłam się. Pół kilo mniej, niż wczoraj. A cztery pączki zjadłam. I co ty na to?
– Makijażu jeszcze dzisiaj nie zrobiłaś…