Pechofcem jestem

Kiedy prowadzę samochód, wszyscy trzymają się środka jezdni, jakby zaraz mieli skręcać w lewo albo chcieli upolować moje lusterko.

Gdy idę pobiegać i akurat mam do pokonania choćby niewielki kawałek bez chodnika i w dodatku z bardzo symbolicznym poboczem, wówczas wszyscy przepisowo jadą jak najbliżej prawej strony, jakby ze swoich lusterek chcieli uczynić mi podłokietnik.

W odruchu protestu rozważam możliwość jazdy po poboczu oraz biegania środkiem, to jest wzdłuż osi jezdni.


Po moim fpisie o poruszaniu się po drogach z buta i samochodem, pojawiły się komentarze przywołujące Zygmunta i jego beterchalf małżonkę. Doniosłem Zygmuntowi. Zygmunt nie wziął ich sobie do serca. Wydał tylko krótkie oświadczenie:
– Zygmuntowa za kierownicą samochodu jest jak gwiazda: ty ją widzisz, ona ciebie nie widzi.

Wszystkim życzę szerokiego i przyczepnego tygodnia.

Pechofcem jestem Read More

Pies

Zygmunt zakupił do samochodu swego aluminiowe felgi. Z obawy o nie na noc zostawił w samochodzie psa. Rano, wyszedłszy na osiedlowy parking, zastał brak aluminiowych felg oraz kartkę za wycieraczką: „Proszę nie mieć pretensji do psa. Szczekał cały czas”.

Pies Read More

10. tydzień zwykły – sobota

Mt 5,33-37: Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: «Nie będziesz fałszywie przysięgał», «lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi». A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie, ani na niebo, bo jest tronem Bożym; ani na ziemię, bo jest podnóżkiem stóp Jego; ani na Jerozolimę, bo jest miastem wielkiego Króla. Ani na swoją głowę nie przysięgaj, bo nie możesz nawet jednego włosa uczynić białym albo czarnym. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi”.

Na kolację, po służbie, pierwszy oficer wypił nieco za dużo rumu. Kapitan wpisał do dziennika rejsu:
– Dziś pierwszy oficer był pijany.
– Niech pan to wymaże – prosił nazajutrz oficer kapitana. – Armator pomyśli ze po pijanemu pełniłem służbę, a ja, owszem, wypiłem sporo, ale już po zdaniu obowiązków.
– Nie będziemy się zagłębiać w szczegóły. Liczą się fakty – odpowiedział kapitan i zapisu nie usunął.
Wobec tego następnego dnia pierwszy oficer zapisał w dzienniku rejsu:
– Dzisiaj kapitan był trzeźwy.
– Proszę anulować ten zapis! – domagał się kapitan. – Armator pomyśli, że w pozostałe dni byłem pijany, a to nieprawda.
– Nie będziemy się zagłębiać w szczegóły. Liczą się fakty – odpowiedział pierwszy oficer i zapis pozostawił.

Jezus wzywa: niech wasza mowa będzie tak – tak, nie – nie. Jezus wzywa do głoszenia prawdy, całej prawdy. Jezus wzywa, by słowa zgadzały się z faktami. Nie tak w ogóle. Ale w drobiazgach, w szczegółach także.

Zanim coś powiesz, nawet coś drobnego, nieważnego, zapytaj swojego anioła, czy to prawda, czy to potrzebne i po co w ogóle to mówić.

10. tydzień zwykły – sobota Read More