Zygmunt przebrał się za Mikołaja, żeby dorobić parę groszy. Póki co, nie ma ofert. A sąsiad mówi nawet, że ten strój nie pasuje. Jak nie pasuje, skoro leży jak ulał, ćwoku jeden…?
Jacek Pędziwiatr – strona autorska

Zygmunt przebrał się za Mikołaja, żeby dorobić parę groszy. Póki co, nie ma ofert. A sąsiad mówi nawet, że ten strój nie pasuje. Jak nie pasuje, skoro leży jak ulał, ćwoku jeden…?