Pewien midrasz opowiada, że tęcza ratuje świat od kary Bożej.
Tęcza jest królową, która ubiera najpiękniejsze, barwne szaty, gdy król (Bóg) rozgniewany na swego syna (człowieka) z powodu jego nieposłuszeństwa, chce go surowo ukarać. Jednak na widok tak pięknie odzianej królowej gniew władcy topnieje, a w jego miejsce pojawia się łaska i przebaczenie.
Widziałem królową w niedzielny wieczór w Jasienicy. Pozwoliła się sfotografować.


