27 listopada 2021

Co znaczy: chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary?

Bogaty starzec podarował bratankowi w dniu ślubu sakiewkę pieniędzy. Sam słaby, posłał z podarunkiem swoją córkę. Kiedy wróciła, zaczął ja wypytywać.
– Jak przyjął mój prezent?
– Był wzruszony.
– Bardzo?
– Łza mu się zakręciła w oku.
– Jedna łza? Niewdzięcznik! Ja trzy dni płakałem, odliczając dla niego pieniądze z mojej krwawicy.

Co znaczy: chcę raczej miłosierdzia, niż ofiary (Mt 12,8)? Ofiara boli ofiarodawcę, nawet wyciska łzy, słowem – sporo kosztuje. A miłosierdzie? Miłosierdzie jest dawaniem z radością, bez żalu, z głębi serca samego. Taka jest różnica.

[Obraz Jacka Malczewskiego – w zasadzie… autoportret – „Chrystus w Emaus”].